Dość pieprzenia! Zapomnijmy o starych postach, a stwórzmy coś nowego lepszego. KAŻDY DZIEŃ NIESIE COŚ LEPSZEGO I TY KOBIETO BĄDŹ SILNA, NIE DAJ SIĘ SŁABOŚCIOM!!! Należy wierzyć w swoją wyjątkowość, bo to sprawia, że mamy poczucie wartości. Wszystko można osiągnąć czego się pragnie tylko jeden warunek, a mianowicie jaki? Musimy tego samo chcieć! Stwórz coś co pomoże Ci odnaleźć się w rzeczywistości i własnym życiu. Nie musisz być ofiarą nie udanych celów, nie martw się. Możesz się osiągnąć wszystko tylko pamiętaj nie obwiniaj się. KAŻDĄ PORAŻKĘ OBRACAJ W SUKCES!
Miłego dnia <3
Love.
Do celu
Coś od nowa, bo przyszłość ma swój początek w teraźniejszości..
czwartek, 11 czerwca 2015
poniedziałek, 25 maja 2015
Nowy, lepszy rozdział życia.
Dawno tutaj byłam. W moim życiu od czasu dodania poprzedniego posta sporo czasu upłynęło. Były wzloty i upadki. Teraz nadszedł etap na stabilizacje i wzlot.
Pnę się wyżej, bo chce.Gdybym miała wymieniać co się zmieniło zajęło by mi to na pewno wieki. W sumie.. Mam czas :). Tak jak kiedyś obiecywałam sobie wzięcie się za siebie to teraz idzie to na maksa. Zależy mi na moim ukochanym, bo to THE BEST BOY EVER. Poważnie. Do niego nie długo przejdę. Wszystko co kiedyś było już nie istniej dla mnie. Zamknęłam tamto no poza tym, że popsuciu relacji z dawna przyjaciółką staram się ją coś naprawić chociaż nie zawsze mam chęci.
Dziś wpadłam na pomysł by pisać bloga i to nie głupi pomysł. Mogę tutaj przelać swoje myśli tak jak kiedyś wspominałam będąc tą tajemniczą. Mi to odpowiada. Nikt nie musi w końcu wiedzieć o co chodzi. Ten rok był dla mnie najcięższy. Dzięki wsparciu ukochanej osoby dałam rade. Egzaminy prawie za mną są. Ten rok był próbą dla mnie samej i mojego związku. Przetrwał on i to teraz najważniejsze. Zaraz będzie już rok jak jesteśmy razem. Czas ucieka jak szalony. Jednak myśl, że to co jest nam pisane sprawdza się. Nie szukałam, a znalazłam. Taka sytuacja. Zadanie na ten tydzień to przeanalizować własne oczekiwania i to co mnie wkurza. W końcu trzeba walczyć i zdobywać.
Ostatnio ta piosenka wpadła mi w ucho:
Pozdrawiam :)).
Pnę się wyżej, bo chce.Gdybym miała wymieniać co się zmieniło zajęło by mi to na pewno wieki. W sumie.. Mam czas :). Tak jak kiedyś obiecywałam sobie wzięcie się za siebie to teraz idzie to na maksa. Zależy mi na moim ukochanym, bo to THE BEST BOY EVER. Poważnie. Do niego nie długo przejdę. Wszystko co kiedyś było już nie istniej dla mnie. Zamknęłam tamto no poza tym, że popsuciu relacji z dawna przyjaciółką staram się ją coś naprawić chociaż nie zawsze mam chęci.
Dziś wpadłam na pomysł by pisać bloga i to nie głupi pomysł. Mogę tutaj przelać swoje myśli tak jak kiedyś wspominałam będąc tą tajemniczą. Mi to odpowiada. Nikt nie musi w końcu wiedzieć o co chodzi. Ten rok był dla mnie najcięższy. Dzięki wsparciu ukochanej osoby dałam rade. Egzaminy prawie za mną są. Ten rok był próbą dla mnie samej i mojego związku. Przetrwał on i to teraz najważniejsze. Zaraz będzie już rok jak jesteśmy razem. Czas ucieka jak szalony. Jednak myśl, że to co jest nam pisane sprawdza się. Nie szukałam, a znalazłam. Taka sytuacja. Zadanie na ten tydzień to przeanalizować własne oczekiwania i to co mnie wkurza. W końcu trzeba walczyć i zdobywać.
Ostatnio ta piosenka wpadła mi w ucho:
Pozdrawiam :)).
piątek, 31 maja 2013
No i stało się. Poszłam spać po 4 rano, bo siedziałam i rozmawiałam. Usiłowałam się coś uczyć, ale nie mogę. Siedzę na balkonie i słucham muzyki. Wszystko jasne, wyklarowało się. Nie będę z K. To dobra decyzja na pewno. Jak zapanować nad pragnieniami? To takie dosyć trudne, a one siedzą w człowieku.. Tak samo z uczuciami. To moje życie i zrobię z nim co będę chciała. Każdy uczy się na błędach. Szkoda, że nie potrafimy wynosić wniosków z innych błędów. Wolimy sami tego doświadczać. Musze się jakoś wziąć za siebie. Dzisiaj idę wcześniej spać, bo jutro mam dużo roboty. Oszalałam, normalnie oszalałam. Przeszłam samą siebie co mnie cieszy. Czy dobrze jest się otwierać na innych i im pokazywać swe serce? To jest dosyć trudne. Lece się ogarnąć, zjeść i dać muszę odpocząć swoim myślom. Przepraszam Boga za to jaka jestem i ja czynię. Czy trzeba spaść na głęboką wodę aby móc wybić się? Nie wiem, ale to jest trudne. Ciężko mi idzie nawracanie siebie. Mam nadzieje,że nadejdzie ten czas. Będę się modlić o nawrócenie moje i o pomoc. Tymczasem mykam.
czwartek, 30 maja 2013
Wstałam. Jak właściwie praktycznie każdego ranka ostatnio zmagam się z myślami. Dzisiaj również to miałam. Postanowiłam to zacząć zmieniać i zmieniać swoje życie. Na początek trzeba zacząć od małych rzeczy. Tak samo jest z robieniem rzecz najpierw KONIECZNYCH, potem MOŻLIWYCH, aa później to już rzeczy NIEMOŻLIWE, bo przychodzą nam bez problemu :). Super normalnie :) .Dzisiaj postaram się nie pisać do niego. Chce by on teraz jakiś krok uczynił. Siedzi mi on ciągle w głowie. Pisał do mnie ten nowo poznany. Jak zbudziłam się to zobaczyłam, że napisał do mnie aż 6 sms-ów. Miałam nie odpisywać, ale odpisałam. Po prostu myśl typu ,,jest ryzyko jest zabawa" mnie rozbraja, bo jest myślą lekkomyślną. Chyba wiem dlaczego ciągnie mnie co do nie których osób, bo są dojrzalsze. Postaram się z nim też nie rozmawiać. On zachował się właściwie jak gówniarz. Cóż poradzić. Alko i jazda? Bezsens. No nic uciekam się ogarnąć
i na spacer do puki jest pogoda. Mam nadzieje, że nie będzie padać. Miłego dzionka :) do potem :) <3 ;*
i na spacer do puki jest pogoda. Mam nadzieje, że nie będzie padać. Miłego dzionka :) do potem :) <3 ;*
środa, 29 maja 2013
Powrót?
Postanowiłam tutaj powrócić. Nie wiem na jak długo. Doszłam do wniosku, że to dobry pomysł by pisać to co czuje będąc anonimową. Nie potrafię się ogarnąć, uporządkować swoje życie. Potrzebuje z kimś porozmawiać, a tym kimś będzie blog. To chyba jest najlepsze rozwiązanie. Nikt tutaj nie będzie oceniał mnie, porównywał czy coś powtarzam się, czy coś nie tak napisałam. Czuje jakbym chciała płakać, a jednocześnie zmęczenie i sen. Moje życie to jeden, wielki chaos. Moje uczucia to jeden wielki chaos. Wszystko jest chaosem. Jak to jest? Co robić? Co robić z samym sobą? Kim być? Takie pytania chyba każdego prześladują. Potrzebuje wytchnienia, ogarnięcia się. Ponoć jestem ogarnięta, ale to mówi ten co jemu się zdaje, że tak jest. Tęsknota za kimś kogo nie widziało się tyle co przez kamerkę czy na zdjęciu. Czy to jest chore? Tęsknota za głosem? Może dialog z samą sobą mi coś pomoże. Nie mam zielonego pojęcia tak właściwie. Wiem, że z tym kimś nie będę, bo za wiele nas dzieli. Nie teraz, ale chciałabym być z tym kimś kiedyś. Chciałam poznać kogoś, być z kimś, a teraz zwyczajnie tego nie chcę. To chyba przez to, że mam pewne sprawy jeszcze nie zamknięte. Niby wydaje się wszystko łatwe, banalne. Jednak tak nie jest. Nie chcę o nim zapominać, chcę go wspierać. Nie uda mi się o nim zapomnieć nawet. Gdybym miała to uczynić to musiała bym zerwać wszelaki kontakt. Nie chcę tego!!! Wiem, że nie będziemy razem. Wiem, że muszę coś z tym zrobić. Ale jak się wyleczyć z uczuć? Chcę tak mocno by było jak było. Nie chcę go tracić. Będąc dajmy w związku chciałabym dalej znaczyć tyle co znaczę dla niego. Myślę tak sobie, że może jednak lepiej nie pchać się w związki? Zjawił się on w moim życiu i nie ciesze się nawet z tego, bo nie zastąpi on tak na prawdę tego i tak czego pragnę. To są uczucia. Z nimi nie wygrasz. On jest moim brakującym elementem. Nie wiem co będzie z tym typem co go poznaje. Na razie dystansik, on też ma go mieć. Poznam go i zobaczę, spotkam. Wtedy dojdę do wniosku czy to to. Muszę się wziąć za oceny. Bo moja ,, miłość" by nie chciała abym coś zawaliła. Może nie to, że by nie chciała, a na pewno by coś poczuła, że nie powinna. On i jego sumienie. Pociąga mnie do niego mimo tego, że tak właściwie jest pewną sprzecznością dla mnie. To jest ciekawe jak się dobraliśmy hehe. Akceptuje go takim jakim jest, fakt nie widziałam go na żywo, ale jednak coś tak :). Hmm nawet jakby ktoś mi stanął na drodze i miała bym być z nim to pewnie bym była. W sumie spotkanie tutaj też ma pewne znaczenie. Dzisiejsza myśl( chyba chodząca za mną od dłuższego czasu) to w końcu ogarnąć się, zrobić postęp w życiu i odczekać z tym wszystkim. Starać się nie myśleć o tym i o nich. Wiem, że co się odwlecze to nie uciecze, ale może za jakiś czas złapię bardziej jakieś rozwiązanie. Skupie się na sobie, swoim życiu i swoich sprawach. Muszę. Nie mam innego wyjścia. Jak można tak dalej żyć? Nie wiem.. Trzeba iść spać, nie ma co siedzieć i się męczyć. Zaczynamy od jutra czas przemian. Nie ma to tamto. Nie może tak BYĆ! Tylko Ty, Tylko Ty zostaniesz przy mnie gdy wszyscy zawiodą.. Dobranoc.
sobota, 7 stycznia 2012
Nareszcie !!
Czas iść spać. Szczerze?? Padam i to na maksa. Jutro nauka ,a pojutrze już szkoła ;/ . Szybko to leci i to strasznie. Odliczam tylko dni do ferii zimowych. Chce już odpocząć na maksa bo nie zdążyłam. Za mało jak dla mnie było tego wolnego,aa może nie potrzebnie przesiadywałam przed komputerem?? Dochodzę do wniosku,że bez sensu jest wpadać w zachwyt jak kogoś fajnego i wgl się pozna( pewnie dawno to wiedziałam,ale zapomniałam bądź umknęło mi to). Jeżeli jest sobie ktoś/coś pisane to i tak spotka się ze sobą. Wszystko przyjdzie w swoim czasie. Tak właśnie , racja w 100%. Tylko szczęściu trzeba dopomóc. Co ma być to i tak będzie he he. Wiele razy mówię sobie dosyć itp. ,a i tak sobie sama robię na przekór. Czas skończyć z tym ,a swoje słowa przynależy uznać za świętość. Tak jest! To tyle z moich refleksji.
Piękny sobotni dzień
Mamy piękną sobotę, słońce za oknem ,aa ja co ??? muszę lekcje robić. Masakra jakaś =.= . Miałam dziś dosyć dziwne sny. W przeciągu tego tygodnia chyba wszyscy znajomi mi się śnili . Nie rozumiem o co tu w tym wszystkim chodzi, potrafi ktoś to wytłumaczyć? Biorę się za śniadanie ,aa potem lekcje ;/ . Im wcześniej zacznę tym szybciej skończę ;) . Miłego dnia tym wszystkim co chociaż wejdą i przeczytają . Mam nadzieje,że ktoś coś chociaż czyta to. Ciao ;*
Subskrybuj:
Posty (Atom)